Szukaj
  • Katarzyna Szol

Spojrzenie na uzależnienie oczami psychoterapii Gestalt


Czy jestem osobą uzależnioną?

Każdej osobie zastanawiającej się, czy sposób w jaki pije alkohol świadczy już o wykształceniu się u niej zespołu uzależnienia, polecam przegląd listy kryteriów umieszczonych w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów (ICD 10). Zgodnie z tą klasyfikacją wystąpienie trzech z poniższych objawów w okresie przynajmniej jednego miesiąca lub w ciągu ostatniego roku w kilkukrotnych okresach krótszych niż miesiąc stanowi dowód potwierdzający rozwijanie się choroby. Do tych kryteriów należy:

  1. Silne pragnienie lub poczucie przymusu picia ("głód alkoholowy")- to ochota, chęć (mylona często z potrzebą) na alkohol, towarzyszyć jej mogą myśli wzmagające apetyt na picie np.: „muszę się napić”, „jak się napiję poczują się lepiej”, „jak się napiję, to się rozluźnię”.

  2. Upośledzenie zdolności kontrolowania zachowań związanych z piciem (upośledzenie zdolności powstrzymywania się od picia, trudności w zakończeniu picia, trudności w ograniczaniu ilości wypijanego alkoholu)- jeżeli często obiecujesz sobie, że dziś wypijesz tylko jedno piwo i na tym się skończy, a nigdy się nie kończy, bądź obiecujesz sobie, że dziś nie pijesz i po raz kolejny odkładasz dopełnienie obietnicy na inny dzień, to może być oznaką, że masz trudności z kontrolą picia.

  3. Wystąpienie zespołu abstynencyjnego po ograniczeniu lub przerwaniu picia (drżenie, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunka, bezsenność, niepokój, w krańcowej postaci majaczenie, drżenie) lub używanie alkoholu w celu uwolnienia się od objawów abstynencyjnych (czyli „picie na kaca”).

  4. Zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja alkoholu- potrzeba spożywania zwiększonych dawek dla osiągnięcia oczekiwanego efektu.

  5. Koncentracja życia wokół picia kosztem zainteresowań i obowiązków (to może być już trwające od poniedziałku przygotowywanie się i nakręcanie na imprezowy piątek, oczywiście z czasem, z coraz większej ilości zajęć i aktywności jesteśmy w stanie zrezygnować wybierając picie).

  6. Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw picia (np. pojawiających się trudności ze zdrowiem, nieprzyjemności w pracy związane z nieobecnościami czy kłótnie w związku dotyczące picie).

Dokonanie samodzielnej diagnozy wcale nie musi być łatwe, dlatego zachęcam do skorzystania z pomocy specjalisty, który korzystając z dodatkowych pytań, kwestionariuszy pozwoli nam lepiej zrozumieć w jakim stopniu te punkty dotyczą nas samych.

„Osoba w procesach uzależnieniowych” czyli alkoholizm w terminologii Gestalt

W jednej z najważniejszych pozycji literackich polskiego lecznictwa odwykowego Jerzy Mellibruda i Zofia Sobolewska-Mellibruda zamieszczają opis uzależnienia w perspektywie Gestalt.

Alkoholizm postrzegany jest w tym ujęciu jako zaburzenie podstawowego systemu samoregulacji, ta zaś związana jest ze zdolnością zdrowego organizmu do zaspokajania potrzeb.

Aby lepiej zrozumieć na czym polega różnica u osoby uzależnionej, warto przeanalizować proces, w którym nie pojawiają się zakłócenia. Podstawą realizacji naszych potrzeb jest cykl doświadczania, w trakcie którego jednostka przechodzi od wrażeń, jakie odbiera w swoim ciele, następnie poprzez rozpoznanie potrzeby, mobilizację do jej zaspokojenia, podjęcie konkretnego działania, aż po kontakt, w którym ostatecznie ją zaspokaja i może dzięki temu się wycofać. Prosty przykład: leżę na kanapie oglądając telewizję, zaczynam czuć ssanie w żołądku (odbieranie wrażeń), rozpoznaję to uczucie jako głód (rozpoznanie potrzeby/ tworzenie figury), jeszcze chwilę leżę bo strasznie nie mam ochoty ruszyć się z miejsca, ale ostatecznie wstaję z kanapy i ruszam w stronę kuchni, otwieram lodówkę i przygotowuję sobie kanapkę (mobilizacja, działanie), jem (kontakt) a kiedy czuję już, że jestem pełna odkładam resztę jedzenia (wycofanie). Każde nasze zachowanie możemy spróbować wpisać w ten cykl, gdyż za każdym z nich stoi jakaś potrzeba, lepiej bądź gorzej uświadomiona. Nie jest powiedziane jednak, że opis każdej z nich będzie tak prosty. Dodatkowo na każdym etapie mogą pojawić się zakłócenia, które uniemożliwiają dopełnienie cyklu i ostateczne zrealizowanie prawdziwej potrzeby. Podstawowe zadanie terapii, nie tylko osób uzależnionych, możemy ująć jako pomoc w usprawnieniu procesu samoregulacji, czyli zaspokajania naszych potrzeb, a co za tym idzie uzyskania zdolności do dojrzałego, samowystarczalnego funkcjonowania.

U osoby uzależnionej pragnienie picia pojawia się jako odpowiedź na większość odbieranych przez nią sygnałów z ciała (sygnalizujących nasze procesy biologiczne, społeczne i emocjonalne- pierwszy impuls procesu zapraszającego do samoregulacji) i zastępuje niejako prawdziwe potrzeby, które przestają być realizowane. U takiej osoby, nie dochodzi do kontaktu z tym, co mogłoby zaspokoić jej naturalne i zdrowe potrzeby. Dla zobrazowania przykład: wracam po pracy do domu i czuję się nieswojo (wrażenia), przyglądam się sobie i rozpoznaję, że to co przeżywam to smutek (świadomość), kiedy już nazwałam to jak się czuję mogę zastanowić się nad moją potrzebą związaną z tą emocją: czy mogę i chcę wpłynąć na sytuację, która spowodowała u mnie tą reakcję, czy chcę o tym komuś opowiedzieć by poczuć się lepiej, a może mam swoje ulubione strategie na ten stan i już wiem, że resztę dnia przeleżę pod kocem oglądając film, czy wyjdę na siłownię. Osoba nadużywająca alkoholu może nawet nie rozpoznać, że czuła się smutna (po powrocie do domu, czując się nieswojo chwyciła za butelkę chłodzącego się w lodówce piwa), a co za tym idzie może nie pozwolić sobie na doświadczanie tego stanu, eksplorowania różnych przyczyn i własnych strategii radzenia sobie z nimi, gdyż w tym czasie wybierze picie, czyli ucieczkę i odcięcie się od doznań.

U osoby uzależnionej odpowiedzą na większość potrzeb (związanych z bardzo różnymi stanami: radością, smutkiem, złością, nudą, samotnością, bólem) będzie chęć wypicia alkoholu. Częste powtarzanie takiego scenariusza prowadzi do utrwalenia się zachowania. Konsekwencje mogą być poważne. Osoba taka nie uczy się nowych zachowań, przestaje rozwijać strategie radzenia sobie z różnymi emocjami, sytuacjami, gdyż jej emocje przestają być drogowskazami, które mają wpływ na decyzje podejmowane w świecie (zamiast zareagować na zachowanie osoby, które mnie złości wybieram odprężenie poprzez napicie się, nie rozwiązuję tej sytuacji, w przyszłości jestem ciągle narażona na działanie tego stresora). Z czasem obniżyć się może zdolność tolerancji frustracji (osoba taka oczekuje szybkich i natychmiastowych efektów poprawy sytuacji, gdyż przyzwyczaja jest do szybkiej ulgi, która następuje po wypiciu pierwszego drinka czy piwa). Patrząc z boku możemy mieć wrażenie, że świat takiej osoby ubożeje, kurczy się, coraz częściej ogranicza się do dobrze jej znanych rytuałów (praca, dom, setka wódki przed wejściem do domu, drink, dwa piwa na sen, i od nowa praca, dom...).

Grafy pochodzą z pozycji: Mellibruda J., Sobolewska-Mellibruda Z., Integracyjna Psychoterapia Uzależnień. Teoria i Praktyka, Warszawa 2011.

Patrząc na drugi graf widzimy, że już w pierwszym kroku cyklu osoba uzależniona doświadcza "uszkodzonego wrażenia". Autorzy koncepcji (Carlock, Glaus, Shaw) tłumaczą, że dziać się tak może za sprawą skutków poprzedniego picia i narastających uszkodzeń somatycznych. Dalej widzimy, że zawężona świadomość osoby uzależnionej sięga po sztuczną figurę zastępczą. "Pseudokontakt" wyrażać ma niezaspokojoną prawdziwą potrzebę, w takiej sytuacji nie może dojść do wycofania bo pierwotna potrzeba w dalszym ciągu domaga się zaspokojenia.

Tak przedstawiony proces nie wyczerpuje w pełni opisu choroby alkoholowej, dobrze jednak pokazuje czemu częściej zadawanym pytaniem w leczeniu jest pytanie „po co pijesz”, które odwołuje nas właśnie do potrzeb, niż „dlaczego pijesz”, które przerzuca odpowiedzialność za nasze zachowanie na otoczenie. Uzależnienie możemy próbować zrozumieć jako próbę zaspokojenia potrzeb, w której dochodzi w rzeczywistości jedynie do „pseudokontaktu”.

Leczenie

Osoby uzależnione chcące skorzystać z terapii do wyboru mają bardzo wiele możliwość, w tym refundowanych przez NFZ. Najintensywniejszą formą terapii jest leczenie stacjonarne (pobyt w ośrodku lub oddziale szpitalnym: od czterech do ośmiu tygodni). Podobny program terapeutyczny oferowany jest na Oddziałach Dziennych. Pobyt na takim oddziale nie jest całodobowy, tak jak w wyżej wymienionych miejscach, po zakończeniu terapii odbywającej się najczęściej w godzinach od ok. 9.00-15.00, pacjenci/klienci wracają do domu. Dodatkowo w miejscach takich jak Poradnie Leczenia Uzależnień od Alkoholu otwierane są grupy, na które można uczęszczać w godzinach popołudniowych. Program terapeutyczny ułożony jest głównie w oparciu o techniki poznawczo-behawioralne. Poruszane tematy dotyczą: głodu alkoholowego i strategii radzenia sobie z silnym pragnieniem picia, budowania motywacji do utrzymania abstynencji czy rozpoznawaniu sygnałów zwiastujących nawrót. Wszystkim zainteresowanym polecam książkę Małgorzaty Halber „Najgorszy człowiek na świecie”, w której przedstawione są konkretne tematy spotkań, a co więcej ukazany proces zdrowienia i odkrywania przez główną bohaterkę Krystynę tego, że samo odstawienie alkoholu nie wystarcza do tego by prowadzić szczęśliwe życie. Potrzebne jest jeszcze wprowadzenia licznych zmian i pogłębienie nowych umiejętności.

Właśnie ze względu na to, gorąco polecam kontynuowanie leczenia po tym pierwszym etapie- podjęcie terapii pogłębionej. Wracając do przedstawionego powyżej modelu uzależnienia widzimy, że przed osobą nadużywającą sub. psychoaktywnych, stoi zadanie nauki rozpoznawania własnych potrzeb i ich zaspokajania (szczegółowiej nauka ta dotyczy: rozwijania zdolności bycia w większym kontakcie ze swoim ciałem, poszerzania możliwości rozpoznawania i uznania swojego doświadczenia, zdolności do bycia w relacji, zdolności do brania odpowiedzialności za własne doświadczenia, sięgania po kreatywne i twórcze możliwości zaspokajania potrzeb i wiele innych)! Wyzdrowieć to powrócić do życia, a ono jest wypełnione zainteresowaniami, możliwościami, obecnością całego świata, nie zaś zamknięte w sztywnych, destrukcyjnych rytuałach. Bez pogłębionej pracy nad sobą szybko może okazać się, że chociaż znam techniki pozwalające utrzymać mi abstynencje to jednak, decyduję się z nich nie skorzystać, bo życie bez alkoholu wcale nie jest tak dobre, jak mi się wydawało.

Bibliografia:

Brownell P., Gestalt Therapy for Addictive and self-medicating behaviors, Nowy Jork 2012.

Brownell P., Schulthess P., Zachowania związane z używaniem substancji [w:] Francesetti G., Gecele M., Roubal J. (red.), Psychoterapia Gestalt w praktyce klinicznej. Od psychoterapii do estetyki kontaktu, Gdańsk 2016.

Bongers D., Zachowania przemocowe, [w:] Francesetti G., Gecele M., Roubal J. (red.), Psychoterapia Gestalt w praktyce klinicznej. Od psychoterapii do estetyki kontaktu, Gdańsk 2016.

Mellibruda J., Sobolewska-Mellibruda Z., Integracyjna Psychoterapia Uzależnień. Teoria i Praktyka, Warszawa 2011.

http://www.parpa.pl/index.php/szkody-zdrowotne-i-uzaleznienie/uzaleznienie


113 wyświetlenia

ul. Brzeźna 3

klatka A, Lokal 205,

90-303 Łódź

tel: +48 660 423 476

e-mail: katarzyna.k.szol@gmail.com

  • Black Facebook Icon

 Copyright © 2020 | Katarzyna Szol