Szukaj
  • Katarzyna Szol

Czy Alicja w Krainie Czarów jest bohaterką bajki terapeutycznej?-Alicja widziana oczami Brunona Bett


„Aby rozstrzygnąć, czy dana opowieść jest baśnią, wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można ją określić jako ofiarowany dziecku dar miłości.”

Bruno Bettelheim

Baśnie zdają się towarzyszyć człowiekowi od zawsze. Mając swój początek w tradycji oralnej, a następnie starannie gromadzone i przechowywane na papierze, niosą w sobie mądrość, dotyczącą ludzkiej egzystencji, stanowiącą dziedzictwo całych cywilizacji. W postawionych przed bohaterami wyzwaniami odnaleźć możemy nasze własne trudności. Czyny na jakie zdobywają się postacie ulubionych baśni poszerzają nasz sposób widzenia rzeczywistość, wpływają na postrzeganie relacji z innymi, podsuwają nam niejednokrotnie niedostrzegalne za sprawą silne działającej racjonalizacji rozwiązania problemów. Uczucia bohaterów odzwierciedlają nasze, często zbyt bolesne, by mogły być w pełni uświadomione, stany emocjonalne. Szczególną uwagę na rolę jaką odgrywają baśnie w naszym życiu zaczęli zwracać psychoanalitycy tradycji jungowskiej i freudowskiej w drugiej połowy XX wieku [Brun, Pedersen i Runberg 1995]. Obecnie psycholodzy chętnie wykorzystują baśnie w procesie terapeutycznym. Na rynku wśród pozycji oferujących interpretacje tych najpopularniejszych opowiadań znaleźć możemy również szczegółowy opis technik pracy z baśnią, historie konkretnych pacjentów, których proces leczenia oparty był na bajkoterapii, a nawet dokładne wskazówki dotyczące tego jak samemu napisać taką opowieść. Specjaliści zwracają uwagę, że choć sam termin bajkoterapia w ostatnich latach zyskał na popularności, to jednak jej zastosowanie nie jest tak częste, jak mogłoby nam się wydawać. Głównie za sprawą tego, iż samo czytanie opowiadań nie jest jeszcze procesem terapeutycznym [http://mamaczyta.pl/ciekawostki/co-to-jest-bajkoterapia-i-jakie-przynosi-korzysci].

Warunki jakie musi spełniać baśń, by mogła realizować funkcje terapeutyczne przedstawił już w 1976 roku Bruno Bettelheim. Wydana przez niego w tym czasie pozycja Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni nadal cieszy się uznaniem wśród osób zajmujących się tym zagadnieniem [Brun, Pedersen i Runberg 1995], a sam jej autor traktowany jest jako pionier terapeutycznej metody pracy z baśnią. Rygorystyczne wymagania stawiane przez Bettelheima zdają się wiązać z doniosłą rolą przypisywaną, przez uczonego, tego typu opowiadaniom w rozwoju dziecka. W swojej pracy, będącej efektem wieloletniej obserwacji dzieci z poważnymi zbudzeniami, główny nacisk kładzie on na znaczenie baśni w procesie odnajdywania sensu własnej egzystencji. Rozwój społeczno- emocjonalny akcentowany przez współczesnych psychologów dziecięcych wykorzystujących bajkoterapie, nie jest dla Bettelheima celem samym w sobie. Zmiany jakie zachodzą na płaszczyźnie życia codziennego, w świetle tej teorii, są efektem przeobrażeń jakie dokonały się za sprawą baśni w najgłębszych, nieświadomych obszarach naszej osobowości. Postacie, występujące w tych opowiadaniach, stanowiąc reprezentacje id, ego i superego, pozwalają dziecku uporządkować świat jego wewnętrznych przeżyć [Bettelheim 1996]. Wpływ baśni na poszczególne struktury osobowości Bettelheim opisuje słowami:

„Opowieści te dotyczą uniwersalnych problemów człowieka, zwłaszcza tych, które zajmują umysł dziecka, przemawiają do jego zaczynającego kształtować się ego (do jego ja w nim) i pobudzają jego rozwój, łagodząc zarazem przedświadome i nieświadome napięcia. W miarę rozwoju fabuły zostają uwyraźnione i ucieleśnione presje id (presje tego w nas); jednocześnie opowieść ukazuje, jak zezwolić na zadośćuczynienie tym spośród nich, które zgodne są z wymaganiami ego (ja w nas) i superego (nad-ja w nas).” [Bettelheim 1996]

Poruszane przez baśnie tematy oraz podejmowane przez nie oddziaływania na poszczególne elementy psychiki, sprawiają, że w oczach Bettelheima szczególnego znaczenia nabierają często występujące w tych opowiadaniach postacie (zła macocha, rodzeństwo, pomocne i straszne zwierzęta, niedoceniane dziecko) czy wydarzenia (zdobycie królestwa, samotna wędrówka, wiodąca do dojrzałości konieczność kilkukrotnego podejmowania prób). Zdaniem uczonego żadna z części składowych baśni nie jest przypadkowa, lecz stanowi efekt starannej selekcji dokonanej przez tradycję, która próbuje odnaleźć środki wyrazu dostosowane do poziomi psychicznego dziecka. Jednocześnie nie oznacza to, że uniwersalny charakter tych opowiadań wymusza na nas konkretną, jedynie dozwoloną interpretacje danych form. Sam Bettelheim podkreśla wagę indywidualnych znaczeń nadawanych przez jego małych pacjentów, którzy losy Jasia i Małgosi czy Roszponki przeżywali z punktu widzenia własnej sytuacji [Bettelheim 1996]. Baśń w koncepcji tego uczonego stanowi nie tylko wyraz poszukiwań odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania, lecz traktować ją należy jako jeden z cenniejszych podarunków świata ludzi dorosłych ofiarowanych dzieciom.

Choć sam uczony w swojej pracy opierał się na opowiadaniach wywodzących się z folkloru, to jednak znaczenie jakie przypisywał fascynacji dziecka wybranej przez nie samo baśni [Bettelheim 1996], skłania nas do pytania czy popularność pewnych współczesnych opowiadań wskazywać może na zawarte w nich istotne z punktu rozwoju osobowości dziecka wątki, tropione przez uczonego w baśniach o długiej tradycji. Zastanawiające jest czy za sukces pewnych opowiadań, które na trwałe wpisały się w kulturę, odpowiada wsparcie jakiego udziela treść tych opowieści dzieciom.

Z pewnością do grona utworów, które warto przeanalizować pod tym kątem, należy Alicja w Krainie Czarów. Historia opowiedziana trzem małym dziewczynkom podczas lipcowej przejażdżki łódką po Tamizie przez wykładowcę matematyki Lewisa Carrolla w dalszym ciągu zachwyca nie tylko dzieci. Od momentu ukazania się opowieści w 1865 roku [http://www.bl.uk/collection-items/alices-adventures-under-ground-the-original-manuscript-version-of-alices-adventures-in-wonderland] przygody Alicji zostały przetłumaczona na wiele języków (w tym Esperanto), inspirują artystów do tworzenia filmów, przedstawień teatralnych, seriali telewizyjnych, muzyki, gier komputerowych [http://www.bl.uk/romantics-and-victorians/articles/understanding-alice]. Wokół fabuły tej książki toczą się liczne dyskusje dotyczące np. znaczenia jedzenia i picia w utworze[http://www.bl.uk/romantics-and-victorians/articles/eating-and-drinking-in-alices-adventures-in-wonderland] czy występowania aluzji do narkotyków. Wśród licznych głosów odnaleźć możemy również i takie, które nawołują do traktowania tej powieści jako najbardziej niewinnej dziecięcej historyjki ułożonej dla czystej przyjemności słuchaczek [http://www.bbc.com/news/magazine-19254839].

Metodologia Bruna Bettelheima nakazuje uciszyć gwar dyskusji i skupić się na tekście, który powinien obronić się bez wsparcia tła historycznego jego powstania, aluzji do życia autora, czy jakichkolwiek innych czynników mających z pewnością znaczenie przy, odmiennej niż ta, interpretacji tekstu.

Opowieść o Alicji rozpoczyna się zapadnięciem dziewczynki w sen podczas odpoczynku nad wodą i jest ona tak naprawdę historią snu Alicji. Erich Fromm zwraca uwagę na podobieństwo naszej sennej kreatywności do wytworów wyobraźni zamkniętych w mitach a nawet powtarza za Zygmuntem Freudem, że sny nie różnią się od mitów i baśni, gdyż oba napisane są podobnym językiem. Ze względu na to, iż czytelnik nie ma okazji poznać dziewczynki poza obszarem marzeń sennych, język symboli akcydentalnych zostaje dla odbiory nieczytelny. Sama konstrukcja opowiadania zamyka przed miłośnikiem Freudowskich analiz pewne interpretacje, pozostawiając przed nim drogę symboli uniwersalnych [Fromm 2011]. Ciekawy wydawać może się fakt, iż różne adaptacje tej bajki wytworzyły obraz Alicji jako marzycielki, dziewczynki o bujnej wyobraźni.

Bettelheim poświęca wiele uwagi fantazjowaniu dzieci. Jego zdaniem czynność ta odgrywa duże znaczenie w procesie rozumienia świata, gdyż wypełnia luki wiedzy, pozwala zgłębić fragmenty rzeczywistości, które budzą zainteresowanie bądź strach. Fabuła baśni wypełniona jest cudownymi przedmiotami, magicznymi wydarzeniami przez co zbliżona do wytworów fantazji, jednocześnie umieszczona w jakimś miejscu i czasie zawsze ma w sobie pewien porządek, wiedzie słuchacza ku szczęśliwemu końcowi. Śledząc wraz z rodzicami toczące się losy bohaterów, dziecko uczy się, że oddawaniu się marzeniom zawsze powinien towarzyszyć powrót do rzeczywistości (przy końcu opowieści bohater wraca z czarodziejskiego świata do tego prawdziwego, już tylko szczęśliwego), czuje, że jego fantazjowanie jest akceptowane przez opiekunów. Uporządkowanie wytworów wyobraźni na jakie pozwala baśń przywraca dziecku poczucie bezpieczeństwa, gdyż organizuje jego własne przeżycia, odciąża przytłoczone nadmiarem wewnętrznych doznań ego [Bettelheim 1996]. Z pewnością tej terapeutycznej właściwości nie można odebrać Alicji w Krainie Czarów. Książka ta służyć by mogła za dziecięcy poradnik wędrówki po świecie fantazji. Alicja jak przystało na przewodnika odważnie zgłębia wyłaniające się co rusz nowe zakamarki krainy pełnej dziwów, wypijając i jedząc nieznane substancje wykazuje się poświęceniem godnym odkrywcy, jej postawę charakteryzuje otwartość na to co ma się wydarzyć. Jednocześnie Alicja nie wikła się zbytnio w losy napotkanych postaci, płynnie rozpoczyna nowe przygody. To zachowanie dziewczynki kształtuje wartką akcje opowiadania, które przepełnione jest barwnymi bohaterami. Na swojej drodze Alicja spotyka Mysz, grupę ptaków, odwiedza domek Białego Królika, domek Księżnej, w którym poznaje nie tylko krzykliwą właścicielkę i jej dziecko, lecz również kucharkę i Kota-Dziwaka. Prócz tego dziewczynka odbywa rozmowę z Panem Gąsienicą, bierze udział w zwariowanym podwieczorku, partii krokieta u Królowej, wysłuchuje opowieści Niby- Żółwia i na koniec uczestniczy w procesie sądowym. Sposób rozwoju fabuły można by przypisać opisanej przez Fromma regule kojarzeń, która prowadzi śpiącego od jednego fragmentu ku innemu, wywołanemu przez poprzedni [Fromm 2011], gdyby nie aktywna postawa Alicji. Dziewczynka podejmuje decyzje wpływające na kształt zdarzeń. Autor bajki ukazuje to wyraźnie w rozdziale Zwariowany podwieczorek, w którym odnaleźć możemy zestawienie zachowania przysypiającego Susła, snującego historie o trzech siostrach ryzujących syrop na dnie studni wypełnionej syropem, z podejściem Alicji, która nie zgadza się na to by opowiadanie było prowadzone przez spontanicznie pojawiające się elementy i źle czując się na podwieczorku odchodzi. Dziewczynka sprawuje kontrolę w świecie swoich fantastycznych tworów. Nie żywi ona strachu przed porywczą królową grożącą ścięciem głowy każdemu podwładnemu. W opowiadaniu pojawia się postać Smoka, który objaśnia być może nieco zdziwionym spokojem Alicji dzieciom, że do żadnej egzekucji jeszcze nigdy nie doszło, więc strach jest nieuzasadniony. Ostateczny dowód swojej odwagi Alicja daje podczas procesu, gdy wypowiada słowa: „Czy myślisz, że się was ktoś boi?”, po których następuje przebudzenie. Szczęśliwe zakończenie tej historii to tak naprawdę ukazanie słuchaczowi istniejącej zawsze drogi wyjścia do rzeczywistości ze świata fantazji, który może niekiedy wydawać się straszny, czy choćby nawet męczący. Alicja w Krainie Czarów nie jest typową baśnią pełną grozy, która zdaniem Betelheima, daje dziecku możliwość zmierzenia się z własnym strachem, by na koniec wywołać uczucie przyjemności związane z opanowaniem lęków [Bettelheim 1996]. Śmiałość, dzielność Alicji odbiera Krainie Dziwów wszelką upiorność.

Postawę taką dziewczynka przybiera nie tylko wobec spotykanych postaci, wydarzeń, w których uczestniczy lecz również wobec nękającego ją pytania kim jestem?. Problem tożsamości jest częstym tematem przewodnim wielu baśni [Bettelheim 1996]. Bohaterowie stawiają czoła niebezpieczeństwom, poddawani są licznym próbom by na koniec odkryć własne ja, udowodnić sobie i najbliższym własną wartość. Pytanie Alicji pojawia się wraz z pierwszymi przemianami jej ciała, jakie zachodzą na skutek zjedzenia ciastka i wypicia płynu. Rozważania dziewczynki w pełni dają o sobie wyraz w rozmowie z panem Gąsienicą, który chcąc wesprzeć Alicje w jej poszukiwaniach prosi ją o powiedzenie jakiegoś znanego wierszyka. Dziewczynka już wcześniej poszukując własnej tożsamości próbowała wesprzeć się na wiedzy wyniesionej ze szkoły, niestety bezskutecznie, toteż nie dziwi ją, że i tym razem recytowany wiersz nie przychodzi jej z pomocą. W fragmencie tym, oraz wielu innych przedstawiających reakcje nierozumienia Alicji na odpowiedzi, tłumaczenia jakich udzielają jej spotykane postacie, zawarta jest bardzo ważna lekcja dla dorosłych. Opowieść Lewisa Carroll zwraca uwagę na fakt, do którego Bettelheim bardzo często odnosi się w swojej książce Cudowne i pożyteczne. O znaczeniu i wartościach baśni. Wyjaśnienia racjonalne na temat świata, tego kim jesteśmy niczego w rzeczywistości dziecku nie tłumaczą, gdyż z racji nieumiejętności posługiwania się abstrakcyjnym sposobem myślenia są dla niego niezrozumiałe [Bettelheim 1996]. Dorośli powinni pamiętać, że tłumaczony przez nich obraz świata dzieciom musi odpowiadać ich poziomowi rozwoju poznawczego i emocjonalnego. Baśniowe postacie wyruszają w drogę wskazując tym samym sposób w jaki zdobywamy odpowiedź na te najważniejsze pytania. Wiedza na temat nas samych, otaczającego nas świata jest wynikiem naszego doświadczenia, lekcji udzielonych nam przez napotkane w „podróży” osoby i nie można jej uzyskać jedynie w oparciu o słowa autorytetu, książkowe informacje. Alicja podobnie jak inni baśniowi bohaterzy samotnie kroczy ścieżkami Krainy Czarów. Jest ona jednak jeszcze bardzo małą dziewczynką dlatego też nie zna kierunku wędrówki, na pytanie Kota- Dziwaka dokąd chce dojść odpowiada „dokądś” [Carroll 2005], a u kresu podróży nie czeka na nią wielki zamek, którego mogłaby stać się właścicielką uzyskując tym samym obietnicę przyszłej władzy nad sobą [Bettelheim 1996], lecz przepiękny ogród, w którym można oddać się grze w krokieta. Alicja po raz kolejny łagodzi dziecięce lęki związane z brakiem odpowiedzi na kluczowe pytania. Z uwagą, zaangażowaniem uczestniczy we wszystkich wydarzeniach Krainy Czarów. Nie poddaje się w swoich poszukiwaniach, z ogromną dociekliwością zadaje pytania. W pełni akceptując swój stan niewiedzy dziewczynka nie ustaje w poszukiwaniach.

Analizując opowieść Lewisa Carrolla warto zwrócić uwagę, że we śnie Alicji, w przeciwieństwie do struktury klasycznych baśni opisanych przez Bettelheima, trudno jest nam znaleźć postacie reprezentujące ego i superego. Szybko obrażająca się Mysz, strachliwy Biały Królik, niegrzecznie odnosząca się do dziecka Księżna, zwariowany Kapelusznik, Szarak bez Piątej Klepki, niecierpliwa Alicja, impulsywna Królowa stanowią reprezentacje id. Świat Alicji jest światem dziecka czującego się kochanym i bezpiecznym. Bez rygorystycznych nakazów, lęków, wyznaczonych zadań Alicja nie jest postawiona przed koniecznością podjęcia jakiś wyzwań. Może on, a wraz z nią słuchacz, oddać się afirmacji tego świata.

Zupełne inne wyzwania czekają na bohaterkę filmu Alicja w Karinie Czarów wyreżyserowanego przez Tima Burtona. Alicja bliższa jest w nim baśniowym postaciom Bettelheima niż swojemu książkowemu pierwowzorowi, gdyż podejmuje ona trud walki o własną dojrzałość i niezależność. Widź poznaje bohaterkę jako niezwykłą marzycielkę, która chcąc podporządkować się woli rodziny zmuszona jest zgodzić się na niechciane małżeństwo. Świat fantazji, do którego ucieka dziewczynka w decydującym momencie przyjęcia zaręczynowego pozwala jej przepracować kwestie związane z własną dojrzałością i powrócić do rzeczywistości jako osobie dorosłej, biorącej odpowiedzialność za swoje czyny, odważnie i otwarcie komunikująca się ze światem. W Krainie Czarów, do której zabiera nas twórczyni scenariusza Linda Woolverton, Alicja jest osobą od dawna oczekiwaną, z którą związana jest nadzieja mieszkańców na wybawienie spod władzy okrutnej królowej. W opowieści tej zauważyć możemy występowanie elementów charakterystycznych dla baśni, na które zwraca uwagę Bruno Bettelheim. Postacie Czerwonej i Białej Królowej to klasyczne obrazy dwóch matek: dobrej i złej, będących ważną projekcją postaw rodzicielskich, jakich na baśniowych opiekunów dokonuje dziecko [Bettelheim 1996]. Dodatkowo podobnie jak w najstarszych podaniach przewodnikami dziewczynki są zwierzęta [Bettelheim 1996], Alicja musi zmierzyć się, ze swoimi lękami, by sprawiedliwość mogła zatriumfować [Bettelheim 1996]. Zekranizowana przez Tima Burtona wersja opowieści Lewisa Carrolla jest kolejną historią o drodze, którą przemierza bohater by urzeczywistnić własne „ja”, osiągnąć integracje wewnętrzną. Wyraz tego odnaleźć możemy w rozmowach Alicji z gąsienicą Absolentem, który zmusza dziewczynkę do zastanowienia się nad tym kim jest. Stopniowa przemiana bohaterki widoczna jest w chwili, gdy przeciwstawia się psu Bernardowi by ratować schwytanego przez żołnierzy Czerwonej Królowej Kapelusznika. Alicja w scenie tej mówi do towarzysza:

„Odkąd wpadłam do króliczej nory bez przerwy wysłuchuje co mam robić i jaka mam być, wciąż mnie ktoś zmniejsza, zwiększa, zmienia lub pakuje do brudnego imbryka, oskarża mnie o bycie Alicją i o nie bycie nią, a przecież to jest mój sen. Od tej chwili ja decyduje co będzie dalej.” [Cytat jest zapisem dialogu w polskim w dubbingu, pochodzącym z filmu reż Tima Burtona, Alicja w Krainie Czarów, USA 2010, 43,35-43,49 min]

Cały proces odkrywania własnej siły i niezależności przez Alicję kończy się dobrze znanym z tradycji motywem pokonania smoka i zdobycia królestwa [Bettelheim 1996]. Chociaż z pozoru wydawać by się mogło, że oto natrafiliśmy na cudowny przykład współczesnej baśni terapeutycznej Bettelheima, to jednak coś wewnątrz nas nie pozwala się z tym zgodzić. Dzieło to, będące doskonałym przykładem jednego z wielu filmów stworzonych w oparciu o monomit Josepha Campbella, traci swój czar, wyjątkowość a wraz z tym moc działania.

Odpowiedź na pytania czy zgodnie z wymogami przedstawionymi przez Bruna Bettelheima książkowa, czy filmowa Alicja jest bohaterką bajki terapeutycznej przysparza wielu trudności. Ostrożnie analizując jej treść widzimy występowanie wielu istotnych elementów pozwalających nam włączyć tą historie do grona opowieści mających duże znaczenie dla rozwoju dziecka. Historia napisana przez Lewisa Carrolla nie jest jednak klasyczną baśnią, której postacie reprezentują id, ego i superego. Chcą znaleźć powody, dla których tak chętnie dajemy się prowadzić Alicji do Krainy Czarów warto mieć na uwadze słowa Ericha Fromma mówiące o tym, że życie jest błogosławieństwem, jak i przekleństwem od którego wybawia nas sen [Fromm 2011].Przestrogę dla dorosłych chcących uciec od ciężaru świata przedstawia film Kraina Traw, wyreżyserowany przez Terrego Gilliama z 2005 roku, który zawiera w sobie wiele odniesień do Alicji w Krainie Czarów.

Opowiada on historię dziewczynki imieniem Jelizy-Rose, która w obronie przez nieznośną, przerażającą rzeczywistością skrywa się w świecie swej wyobraźni. Życie dziewczynki z pewnością mogłoby wyglądać inaczej gdyby nie postawa dorosłych, którzy wybierają ucieczkę w narkotyki, chorobę, czy nie mogąc zaakceptować pewnych faktów (takich jak śmierć bliskiej osoby) uciekają w szaleństwo. Twórcy filmu przypominają, że to co stanowi dla dziecka funkcje adaptacyjną, przestaje pełnić tą rolę dla dorosłego. Z biegiem czasu nasze prawa do przebywanie w świecie fantazji ulegają zmianie. Być może gdyby dorośli z filmu Kraina Traw podjęli w przeszłości walkę podobną do tej przedstawionej przez Tima Bartona, Kraina Dziwów Jelizy-Rose gościłaby postacie co najmniej tak różnobarwne jak te z opowieści Lewisa Carrolla.

Żyjąc w społeczeństwie przyzwyczajonym do jasnych racjonalnych odpowiedzi, nastawionym na osiąganie celów, nieustannej pogoni za Białym Królikiem ciężko jest nam się pogodzić z myślą, że w całym opowiadaniu Lewisa Carrolla chodzić może jedynie o radość z przebywania w świecie wyobraźni. Sam autor tekstu mówiąc głosem Księżnej przypomina, że „Każda rzecz ma swój morał. Trzeba go tylko umieć znaleźć” [Carroll 2005]. Morał płynący z historii literackiej Alicji zdaje się być nie do końca jasny. Tłumaczyć to może płodność tego motywu w sztuce, nasze nieustające zainteresowanie tą historią, gdyż zdaniem Bruna Betteleima to właśnie nieodczarowana baśń ma najsilniejszą moc wspomagania [Bettelheim 1996].

Bibliografia:

  1. Bettelheim B. (1996), Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa.

  2. Brun B., Pedersen E. W., Runberg M. (1995), Symbole Duszy, Warszawa.

  3. Carroll L. 2005), Alicja w Krainie Czarów, Alicja po drugiej stronie zwierciadła, Warszawa.

  4. Fromm E. (2011), Zapomniany język, Kraków.

  1. Ardagh P., Eating and drinking in Alice's Adventures in Wonderland, http://www.bl.uk/romantics-and-victorians/articles/eating-and-drinking-in-alices-adventures-in-wonderland (3.06.2017)

  2. BBC News, Is Alice in Wonderland really about drugs?, http://www.bbc.com/news/magazine-19254839 (3.06.2017)

  3. Church Ch., Alice's Adventures Under Ground, http://www.bl.uk/collection-items/alices-adventures-under-ground-the-original-manuscript-version-of-alices-adventures-in-wonderland (3.06.2017)

  4. Klimowicz K., Co to jest bajkoterapia i jakie przynosi korzyści, http://mamaczyta.pl/ciekawostki/co-to-jest-bajkoterapia-i-jakie-przynosi-korzysci (3.06.2017)

  5. Reynolds K., Understanding Alice, http://www.bl.uk/romantics-and-victorians/articles/understanding-alice (3.06.2017)

#bajkoterapia #baśn #BrunoBettelheim #AlicjawKrainieCzarów

65 wyświetlenia

ul. Brzeźna 3

klatka A, Lokal 205,

90-303 Łódź

tel: +48 660 423 476

e-mail: katarzyna.k.szol@gmail.com

  • Black Facebook Icon

 Copyright © 2020 | Katarzyna Szol